Ulubieńcy Miesiąca Czerwiec 2011.

Stwierdzam, że trzeba trochę urozmaicić bloga, po za tym mam Was już grubo ponad 500 za co niezmiernie dziękuje! Nigdy nie marzyłam nawet o tak wielkiej liczbie obserwatorów i ponad 42 000 wejściach w miesiącu! Jestem w szoku! Po za tym popisaliście się komentarzami pod ostatnim postem – 64 – wow! Jeszcze raz za to wszystko szczerze DZIĘKUJE, sprawia mi to wielką radość!

Zanim przejdę do sedna, przypominam o konkursie! Przedłużony został do połowy lipca, więc zapraszam chętnych, mam na razie mało zgłoszeń na paznokcie, więc jeśli macie pomysły to wysyłajcie! ;)


Dobra, to tyle jeśli chodzi o info. Teraz konkrety.

Ulubieńcami miesiąca czerwca są :


Tusz Max Factor False Lash Effect Fusion Volume and Length – Świetnie się sprawdził! W poprzednim poście możecie oglądać go na moich rzęsach, jest dobry jednak nie wiem czy lepszy od czarnego, ponieważ tego nie próbowałam, pożyjemy zobaczymy. ;) Nie osypuje się, nie obciąża, rzęsy nie wypadają. Ładnie Pogubia i wydłuża co daje nam efekt niemalże firanek, jest naprawdę niedaleko, wystarczy że byłyby trochę dłuższe. Jak na tę chwilę, mój ulubiony!

Kredka do oczu Sensique Exotic Flower[ ja używam do ust ] – Również w ostatnim poście na ustach gościł! Piękny kolor fuksji, który na lato „jak ta lala!”, bez jedzenia i picia trzyma się dobre 6 godzin! Ja na nią nakładam jeszcze bezbarwny błyszczyk.

Pędzel do pudru ELITE – Uprzedzam pytania – kupiłam w Rossmanie za 28 zł. ;) Świetny, cudowny, nie zamienię na żaden inny! Okropnie miękki, wręcz czuje jakbym dotykała się jakimś puszkiem tudzież pyłkiem. TU recenzja.

Eveline diamentowa odżywka – Pierw nakładałam ją samą przez kilka dni i super wzmocniła moje paznokcie. Teraz nakładam ją pod lakier i świetnie utrzymuje ten efekt. Paznokcie są twarde, niestety nie radzi sobie za dobrze z rozdwajaniem, jednak coś tam pomaga. ;)

Paletka 32 cieni Sephora – Dokładnie jeden cień, który używałam tak namiętnie, że została go tylko połowa. Super nude, idealny kolor mojej skóry, zastępował mi biały. Takie małe uzależnienie. Nakładałam na bazę, więc nie wypowiem się na temat trzymania się bez niej.

Masełko do ust The Body Shop Mango – Mmmm… Ten zapach i ta pielęgnacja! W lato jakoś bardziej mi podchodzi niż Shea, więcej o masełkach TUTAJ.

Lakier Rimmel Peppermint – Jak dla mnie idealna mięta! Jest to mój pierwszy lakier z Rimmel’a, ale nie ostatni! Słyszałam średnie opinie na jego temat, ale ja jestem bardzo zadowolona! Kiedy się śpieszę wybieram właśnie jego! Szybko schnie nie robi smug, można nałożyć jedną warstwę, błyskawicznie się nakłada, przez super szeroki pędzelek. Trzyma się około 3 dni, czyli wynik jak dla mnie bardzo zadawalający, jak na takie „szybkie malowanie”.

Mam nadzieję, że podobają Wam się tacy ulubieńcy!
Buziaki! :*
P.S.: No i zapomniałam o moim ulubieńcu, który będzie w każdym miesiącu!!  

Komentarze

  1. U mnie też ulubieńcem miesiąca byłby psiak, hehe :D.

    A na tą paletkę z Sephory to się czaiłam bo jest w promocji i można ją kupić za całkiem niewiele. Nie wiem jednak czy warto ją mimo wszystko nabyć...

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny ten lakier z rimmela ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, kolejna pozytywna opinia o pędzlu z Rossmana:-)Masz słodkiego psiaka:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o miętowe kolorki na paznokcie to ja też polecam lakier z essence numerek 53 you belong to me :)
    Czekam z niecierpliwością na filmiki na yt i pozdrawiam :)
    a i zapraszam na mojego bloga :)
    http://moj-maaaly-swiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, właśnie zrobiłam notkę o lakierze, które Ci polecałam, więc jeśli masz ochotę to zajrzyj :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodki psiak :) Zaciekawiłaś mnie tym tuszem- muszę kiedyś wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam ten lakier, genialny kolor :D No i niedługo zamawiam tusz MF na allegro ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajni ulubieńcy :)

    a piesek słodziutki :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz będzie mile widziany. W blogowaniu to właśnie Nasza interakcja jest najlepsza. :)

Popularne posty