Seriale, ach seriale...

Dzisiaj znowu luźniejsza notka, bo jak wiecie na kosmetykach świat się nie kończy. :) Chciałabym napisać parę słów o serialach…

Od zawsze byłam znana z tego, że nie oglądam telewizji, żadnych wiadomości, programów, po prostu nic.
 Jedynym moim odstępstwem był Dr House, którego i tak oglądam w Internecie. Niestety House niedługo się kończy, co jest dla mnie niewyobrażalne, ale co poradzić, kontynuacji nie zrobię. :P


Zawsze oglądanie seriali wydawało mi się totalnie głupie i bezsensowne, nie widziałam w tym nic interesującego.
Jednak 2 lata temu natknęłam się na Skins’ów  i takim oto sposobem wkręciłam się w następny serial, który jest o wiele krótszy od Housa, mimo to strasznie mnie zainteresował i w tej chwili oglądam aktualny sezon, czyli 6.


Kiedy Skins’owie zrobili sobie przerwę pomiędzy 5, a 6 sezonem brakowało mi czegoś i tak drogą pantoflową wpadłam na Misfits (Wyklęci). Serial, który ma w sobie trochę fantastyki, której nie cierpię, mimo to zakochałam się w nim od pierwszego odcinka i tak też dobrnęłam do końca.


Czekając na kolejne odc. Dr.Housa i Skins’ów zaczęłam szukać czegoś innego…  [ Sama byłam zdziwiona! Przecież tak nie lubię seriali. No co tu dużo mówić, wkręciłam się… ] I na co trafiłam tym razem? Na Teorie Wielkiego Podrywu! Słyszałam o tej komedii wiele dobrego, ale jakoś po przeczytaniu recenzji nie mogłam się przekonać do obejrzenia choć jednego odcinka. Dziś w końcu się skusiłam i nie żałuję! Serial jest naprawdę godny uwagi, kompletnie inny od wymienionych wyżej, można przy nim odpocząć, „odmóżdżyć” się, a przede wszystkim pośmiać z chłopaków.


Widząc moje postępowania, zaczynam się bać co będzie ze mną dalej…
Jak na razie mam nadzieję, że na tych serialach skończę. [ Jeśli nie widzieliście to bardzo polecam! ]
A Wy? Oglądacie? Jakie seriale lubicie najbardziej?
Buziaki! :*

Komentarze

  1. Hmm Dr Hoause.. czasem oglądam, ale to jak mi się przypomni :) Skins'y kocham! :D Zaczęłam oglądać jakoś w połowie 5 sezonu więc niedawno :) I w dość krótkim czasie nadrobiłam poprzednie 4 sezony :) oglądam też pretty little liars, Glee, the secret life of the american teenager oraz mimo że początkowo byłam jakoś źle nastawiona do plotkary to w końcu z nudów w wakacje oglądnęłam ją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądam wszystkie prócz Misfits - ale zaraz zerknę i na ten serial :D

    OdpowiedzUsuń
  3. AA! :) Skins/Misfits i BigBang! :) Uwielbiam! Tzn ze Skinsów kocham generację 2, z Cookiem, który nie wiedzieć czemu jara mnie jak nieszczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skins'ów i Misfits miałam zacząć oglądać już dawno, ale jakoś zabrakło mi natchnienia. Plotkarę molestuję w wolnych chwilach ;) i w soboty Pamiętniki Wampirów na bieżąco :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli masz ochotę na dobry serial to polecam Pretty Little Liars, przecudowny serial, bardzo wciągający i trzymający w napięciu plus bardzo fajne stylizacje dziewczyn. :)
    Ja osobiście oglądam na raz: Chirurdzy, The Secret Circle, Pretty Little Liars i pewnie jeszcze niedługo zacznę coś innego jak nie będzie nowych odcinków długo :D
    Powinnam zostać guru serialowego uzależnienia

    OdpowiedzUsuń
  6. wielka teoria jest najlepsza :) dr house oczywiście też ;D a oprócz tego "jak poznałem waszą matkę" - lepsze od "przyjaciól" według mnie ;), "be human us" - być człowiekiem, i wszystkie CSI: las vegas, miami i nowego jorku :0
    generalnie - ja uwielbiam seriale :DD
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Supernatural - cudowne są relacje pomiędzy głównymi bohaterami, braćmi! Hah ;D.
    The Walking Dead - odmóżdżacz, niby horror, haha. Na razie niewiele odcinków :P.
    Plotkara, klaasyk!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja uwielbiam pamiętniki wampirów :)
    zapraszam do odwiedzenia mojego nowego bloga: http://paper-lady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Spartacus, Walking Dead! Oglądam też czasami Switched at Birth oraz Xenę ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Teoria Wielkiego Podrywu to podstawa:D A Sheldon i jego Bazinga to już chyba przejdzie do historii:) Właśnie miałam oglądać nowy odcinek:)

    Jest jeszcze taki fajny serial "Pretty Little Liars" na nasze to "Słodkie kłamstewka". Bardzo fajny taki z tajemnicą:) No i te cztery dziewczyny co w nim występują fajnie się ubierają:D No same plusy:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam Plotkarę, Dlaczego ja, Trudne sprawy, Miodowe lata, Świat według Kiepskich i Pamiętniki z wakacji :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio też pisałam o swoich ulubionych serialach :) Hałsa kocham! jednak ten ostatni sezon dla mnie jest bezsensu, bo bez Cuddy :/

    OdpowiedzUsuń
  13. zostałaś zatagowana do : TAG: Perfect Woman

    http://www.lifeturkus.blogspot.com/2012/02/tag-perfect-woman.html


    ;)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem moja droga jak mogłaś nie oglądać tiwi:) ja w takim razie jestem jakimś serialowym frikiem, bo poza housem opętały mną typowo babskie - desperatki, SATC, On, ona i dzieciaki, i... mnóstwo innych:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama tez nie ogladam telewizji, zdecydowanie wole siedziec w internecie i ogladac to co mnie interesuje. Kiedys tez nie znosilam seriali ale to zmienilo kilka lat temu. Uwielbialam House'a ale juz mi sie znudzil niestety no i mam zamiar sie wziac za Skins :D, moja urocza matula oglada Teorie Wielkiego Podrywu :) naprawde mozna sie wyluzowac przy tym serialu.

    Pozdrawiam
    http://lenna8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Teoria Wielkiego Podrywu i Skins to podstawa! Najnowsza generacja jest...no nie wiem, dziwna... ale też jest w nich coś uroczego ;) podzielam miłość Aliss co do Cook'a... w obecnej generacji Luke jest do niego trochę podobny...
    a co jeszcze oglądam? Chirurgów, Desperate Housewives, zaczęłam Sherlocka ale jakoś opornie mi idzie. Aha, no i Shameless US, Once upon a time i Grimm. Te 3 ostatnie polecam z pełną odpowiedzialnością ;) i teraz tak - jak chcesz się pośmiać - to Shameless, jeśli lubisz się bać, ale bez przesady - Grimm, jeżeli wolałabyś coś w bajkowym klimacie - Once upon a time.

    a propos Skins - mój avatar :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zostałaś otagowana :)
    http://catherinestylexo.blogspot.com/2012/02/tag-5-rzeczy-ktorych-wcale-nie-chce.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach ten nasz kochany House... Pomyśleć, że się niebawem skończy. Nie wiem, chyba zacznę oglądać od początku :)

    Teoria wielkiego podrywu <3. Osobiście polecam jeszcze Californication i Duchownego w nim, jest rewelacyjny, nie to co w Archiwum X.

    Uwielbiam jeszcze wracać do Sexu w Wielkim Mieście i Przyjaciół, ale to taka klasyka :)

    http://kattessimo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. ja bym nie przesadzala z tymi obawami :) niektore seriale sa bardzo tresciwe mimo wszystko, np dr house jest genialny - swietne ironiczne, sarkastyczne teksty - bardzo blyskotliwe, pomijajac medyczne slownictwo i przypadki. szerokim lukiem nalezy omijaz telenowele typu m jak mdłosci :), moda na sukces czy poludniowo-amerykanskie twory o pieknej milosci :D ja ci polecam serial - mega zabawna komedia - Jak poznałem waszą matkę. osobiscie nie znosze amerykanskiego poczucia humoru, dla mnie jest denne i seriale typu przyjaciele, ally mc beal w ogole mnie nie bawia, ale JPWM mnie rozwalil :) zabawny, przyjemny i rozluzniajacy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio jak byłam przeziębiona i leżałam sobie w domciu to trafiłam na końcówkę tego serialu na Comedy Central, zaciekawił mnie, pewnie zacznę go oglądać, ale najprędzej od wakacji. :P
      M jak mdłości, modzie na sukces, a w szczególności telenowelą wenezuelskim, mówimy NIE! :P

      Usuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz będzie mile widziany. W blogowaniu to właśnie Nasza interakcja jest najlepsza. :)