NaOcznie z ELF'em.

Dziś recenzja pochlebna i nie.
Zacznę może od tej gorszej strony, czyli – cienie sypkie firmy ELF.


Kiedy zobaczyłam jak uroczo wyglądają w opakowaniu, od razu chciałam je rozpakować i przetestować. Tak też zrobiłam. Za pierwszym razem używałam cieni bez żadnej bazy i co się okazało?


Cienie rolują się już po godzinie! A kolor, który mamy na powiece jest wyblakły, nierównomierny, taki bazarkowy. Pomyślałam, że to może wina tego, iż nic pod nie nie nałożyłam. Nie poddawałam się i próbowałam dalej.


Sięgnęłam po bazę tej samej firmy i zaskoczona byłam jej przyjemną aplikacją, dobrą konsystencją i super pomysłem na wydostanie ze środka produktu. Wysmarowałam się nią i zobaczyłam, że tuszuje żyłki na powiekach, co uważam za duży plus. Zaczęłam nakładać cienie i tym razem… podobnie. 


Oprócz utrwalenia (cały dzień) i podbicia koloru cieni, musiałam się porządnie namachać, żeby rozetrzeć je równomiernie, cienie znajdowały się wszędzie, ponieważ wypustki wysypują produkt, w nadmiernych ilościach, przez co w połowie już mi się wszystkiego odechciało… Kolor znów znikał, jednak nie w takim stopniu.

Po paru dniach odpoczynku, spróbowałam znowu, z myślą że może ja robie coś źle, kombinowałam, kombinowałam… i nic z tego, cienie po prostu są do niczego.
Od tego czasu leżą w półce i czekają (tylko nie wiem na co), a bazy używam niemalże codziennie, bo jest jedną z lepszych.

Podsumowanie: Cienie kompletnie się u mnie nie sprawdziły, jednak nie wykluczam, że u kogoś będą zachowywać się świetnie.
Za to baza jest najlepsza jaką dotąd spotkałam, niby jak większość trzyma cienie bardzo długo na naszej powiece, jednak ogromnym plusem jest wspomniana aplikacja oraz konsystencja specyfiku, jest na tyle wodnista, że nie ciągniemy naszej powieki na wszystkie strony. Osoby z długimi paznokciami na pewno docenią błyszczykowe opakowanie bazy. :)

A Wy? Próbowałyście? Jakie macie wrażenia?
Buziaki. :*

Komentarze

  1. Nad tą bazą już jakiś czas się zastanawiam. Może w końcu kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli bubelek... szkoda, bo kolory są bardzo ładne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, myślałam że będą zdecydowanie lepsze.

      Usuń
  3. Szkoda, że takie kiepskie bo kolory zachwycają! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ta tańsza baza jest tez super. Lubie elf-a - nie wszystkie produkty ale mają kilka perełek: np. niektóre pędzle są GENIALNE, Complexion Perfexion - matująca pryzma, eyeliner w pisaku, Natural Nymph pomadka mineralna, Eyebrow kit - produkt do brwi, róz Candid Coral i wiele innych

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie próbowałam i raczej nie kupię ;)
    A ja mam pytanie co do twoich wakacji ♥ Wyjeżdżasz gdzieś? Gdzieś byłaś lub jesteś? ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda że cienie się nie sprawdziły bo moją bardzo ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że nie pokazałaś cieni na oku ;) A bazę ich miałam, ale z serii mineralnej i była całkiem przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja Siostra ma tą bazę z elf - muszę Jej podpytać o zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie elfiki zawsze robią psikusy ;/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz będzie mile widziany. W blogowaniu to właśnie Nasza interakcja jest najlepsza. :)