Dobra woda, czy zła - Recenzja Aqua Femin'u.

Moje najdroższe, jakiś czas pisałam, iż zaczynam brać tabletki Aqua Femin (dokładnie TU).
Raczej nie jestem zwolenniczką suplementów diety, ale czasem przymykam na to oko.


Kupując je, wierzyłam że pomogą mi z moją wodą w organizmie, która zebrała się (i zbiera dalej) podczas brania sterydów. Aqua Femin ma głównie pomóc kobietom, które "pęcznieją" tuż przed i w trakcie okresu ciężkiego.

Wybrałam 2 opakowania tabletek, brałam je bardzo regularnie.

Jeśli chodzi o moje spostrzeżenia:

1. Tabletki są łatwe w połykaniu, wyglądają jak pół Viagra i nie mają wygórowanej ceny.
2.Najlepiej jest je brać w trakcie posiłku, co mi strasznie nie pasowało, ponieważ jestem przyzwyczajona do łykania leków tuż po posiłku. Jednak jakoś sobie z tym poradziłam. :D
3. Czy pomogły na wyzbycie się mojej złej wody? Otóż nie. Niestety ale ani trochę... :( Nawet przy aktywności fizycznej nie "zlatywała" ona szybciej.
4. Co z okresem? Tu mogę owszem potwierdzić, że zdała swój egzamin. Ja, tak jak pewnie wiele z Was, pęcznieje na parę dni, brzuch robi się większy objętościowo, co oczywiście nie jest korzystne. I na szczęście Auqa Femin pozbył się tego defektu. Co ciekawe: i podczas brania tabletek, a także po (już ich trochę nie biorę) efekt stale się utrzymuje.

Podsumowując: Nie mam im nic do zarzucenia, bo krzywdy mi nie zrobiły. Jednak też cycków nie urwały.
To co miały zrobić według producenta, to zrobiły. Ale moich oczekiwań nie spełniły.O!

I takim rymem na koniec przesyłam Wam gorące buziaki w tą zimną jesień. :*

P.S.: Stosujecie? Stosowałyście? :))

Komentarze

  1. skoro nie spełniają swojej funkcji...to nie warte są 35zł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Funkcje spełniają, ale nie moje oczekiwania, które były "nad wyrost".

      Usuń
  2. nigdy ich nie miałam.. w ogóle suplementów właściwie nigdy nie brałam.. dopiero teraz Merza.. a tak to doświadczenia w tej dziedzinie nie mam żadnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdy wcześniej nie brałam, a od dwóch miesięcy coraz to nowsze się przewijają przez moje gardło... Na Merzu się kończy, już nie będę kombinować, bo nie ma co. :)

      Usuń
  3. Nigdy ich nie miałam. Ostatnio faszeruję się tylko witaminkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja witamin nie biorę, ponieważ za mała ich ilość z tabletki przyswaja się do organizmu. Staram się za to zdrowo odżywiać.

      Usuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz będzie mile widziany. W blogowaniu to właśnie Nasza interakcja jest najlepsza. :)