Nowość: Max Factor Skin Luminizer- Pierwsze wrażenie (zdjęcia przed i po!)

Zaciekawiłam się nim, ponieważ prócz Healthy Mix z Bourjois nie miałam styczności z podkładami rozświetlającymi, a z chęci wypróbowania czegoś innego niż kolejny mocno kryjący fluid, stwierdziłam że warto wypróbować nowość z MaxFactora...

Przechodząc do konkretów:
Moja "goła" cera bez grama kolorówki prezentuje się tak:


Na buzi widać zaczerwienienia, popękane naczynka, trądzik i przebarwienia.
Co tu dużo gadać, moja cera nie jest idealna, a szczególnie w ostatnim czasie lubi się buntować.


Podkład nakładałam palcami (1 pompka), ponieważ najczęściej aplikuję fluidy tą metodą. 
Po dokładnym rozprowadzeniu, podkład prezentuje się tak:


Niestety jak widzicie nie zakrył on wszystkiego. Najbardziej w oczy rzucają się moje zaczerwienione zmiany po trądziku. Doszłam do wniosku, że wycisnę jeszcze odrobinkę podkładu na pędzel typu flat top i postaram się zatuszować, dalej widocznie, niedoskonałości. Po tym zabiegu buzia prezentowała się następująco:


Niewielka ilość podkładu zakryła to co miała zakryć, więc był to moment w którym stwierdziłam, że mogę się już zająć kolejnymi krokami robienia makijażu.

Tutaj jeszcze zoom na całą buzię z samym podkładem:

Tak wyglądał mój pełny makijaż:

Standardowo na podkład nałożyłam puder Kobo, róż Mac w odcieniu Desert Rose oraz na poszczególne punkty twarzy rozświetlacz Revlon Colorstay.

Moje spostrzeżenia podczas aplikacji i chwilę po - Podkład ma ciekawą musowo-żelową konsystencje, która bardzo przypadła mi do gustu. Nakładanie go było przyjemnością, nie był ani tępy, ani wodnistyNie smużył, a chwilę po aplikacji częściowo zastygał. Nie spodobało mi się to, że miał dziwny, chłodny odcień - odbiegał on kolorem od typowo różowych podkładów, ale niestety nie jestem w stanie określić na czym ta różnica polegała. Częściowo udało mi się to zneutralizować pudrem, jednak nie w 100%. Rozświetlenie, które obiecuje producent, rzeczywiście było widoczne, jednak po użyciu matującego pudru efekt całkowicie zniknął.

Po ok. 3 godzinach od aplikacji - Podkład okropnie ściemniał. Nie miałam potrzeby nakładania go na szyję, ale później żałowałam, że tego nie zrobiłam, ponieważ w momencie kiedy się utlenił, moja twarz zrobiła się... pomarańczowo-brązowa. Zmiana tonacji "przesunęła" się o jakiś 1, a nawet 2 tony. Nie wyglądało to dobrze, jednak wytrwale nosiłam go do końca dnia bez poprawek.

Po ok. 11 godzinach po aplikacji - Podkład nie wyglądał już tak świeżo jak zaraz po nałożeniu, jednak dalej nie ujmował on estetyce makijażu (nie licząc utlenienia koloru). Wszystkie zmiany, które nim zatuszowałam w dalszym ciągu były niewidoczne, nie starł się w żadnym miejscu, ani nie popodkreślał zmarszczek, dlatego też jego trwałość mogę ocenić jako bardzo dobrą. 


Podsumowując: Ściemnienie podkładu, które wystąpiło po paru godzinach od aplikacji, kompletnie go dyskwalifikuje. (Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego?)
Podkład mimo dobrej trwałości i zrównoważonego rozświetlenia jest dość widoczny na buzi. Uważam, że można bardzo łatwo zrobić sobie nim efekt ciasta na twarzy. Ja jednak wypieki wolałabym zostawić w kuchni...
Jeśli o mnie chodzi - jestem na nie. 


A Wy? Miałyście do czynienia z tym kameleonem? Jak się u Was sprawdzał?
Może macie swój ulubiony rozświetlający podkład, który możecie mi polecić?
Koniecznie dajcie znać w komentarzu! :)

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :* Golden Rose Velvet Matte 02. :)

      Usuń
  2. Jaki masz odcień tego podkładu? Wiem, że to dwa kompletnie inne kosmetyki, ale jak, Twoim zdaniem, ten z Max Factora ma się do słynnego Colorstay z Revlon (pod względem krycia)? Przy okazji - na Instagramie widziałam, że wybierasz się na studia :) Gratulacje! Ja, co prawda, mam za sobą dopiero pierwszy rok, ale już teraz z ręką na sercu mogę powiedzieć - studia są super (a przynajmniej życie studenckie :)) Niestety, to już nie liceum i nie da się nie uczyć, trzeba ciężko pracować, by osiągać wyniki, ale wierzę, że na pewno będziesz zadowolona, a w każdym razie, życzę Ci tego z całego serca! ;) Mam nadzieję, że nie pogniewasz się za kolejne pytanie - jaką uczelnię wybrałaś?
    Pozdrawiam!
    Angelene.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najjaśniejszy - Nude. :)
      Max Factor jest na pewno o wiele mniej kryjący i lżejszy w konsystencji. Revlon moim zdaniem ma średnie krycie do mocnego (zależnie od sposobu aplikacji) a ten lekkie do max. średniego. :)
      Ja i w liceum musiałam się wysilać żeby coś osiągnąć. :P Idę na psychologię zaoczną, a w tygodniu będę sobie pracować. :)
      Psychologia to moja pasja i coś co mnie spełnia, więc będę zadowolona nawet bardziej niż w 100%, bo w końcu będę mogła się realizować. :)
      I dziękuję bardzo! Tobie również życzę jak najlepszych wyników i jeszcze większego zadowolenia z wyboru kierunku!

      Buziaki,
      Paulina.

      Usuń
  3. Szkoda, że tak się zachował.

    Jaką masz fotogeniczną twarz! Nie pamiętam, czy już Ci to pisałam, ale masz. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzajmy. :P Żeby te parę zdjęć wyszło, to trochę się muszę napstrykać! Nie mniej jednak dziękuję bardzo. :*
      Co do podkładu - to prawda, wielka szkoda, szczególnie, że pokładałam w nim nadzieje.

      Usuń
  4. Kurczę, na buzi wygląda naprawdę ładnie, ale skoro ściemniał to na pewno się na niego nie skuszę...

    Prześlicznie wyglądasz na tych zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! :)
      Moim zdaniem ten podkład nadawałby się jedynie do sesji, bo fajnie wygląda na zdjęciach, ale na tym się tak naprawdę kończy. :(

      Usuń
  5. nie wiem jak wygląda buteleczka/opakowanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, już się poprawiam! Tutaj zdjęcie: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=71239 :)

      Usuń
  6. No widzę, że nie jestem jedyna, której podkład nie przypadł do gustu:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zastanawiam czy komukolwiek on przypadnie do gustu, bo to utlenianie się jest fatalne. :(
      Buziaki! :*

      Usuń
  7. Szkoda, że ściemniał :( A już się chciałam na niego skusić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, to cieszę się, że mogłam ostrzec przed bublem. :)
      Wiem, że nie jestem jedyna jeśli chodzi o złe wrażenia co do tego podkładu, ale jeśli dalej byś chciała go wypróbować, to może podejdź do drogerii i przelej sobie trochę podkładu z testeru do jakiegoś małego pojemniczka, żeby móc ocenić, czy u Ciebie również się nie sprawdzi. :)

      Usuń
  8. Zdecydowanie lepiej wyglądasz bez makijażu ;) Jesteś piękna, a cała ta "kolorówka" to skutecznie zakrywa!!! :) Naprawdę postaw na naturalność, bo Tobie w niej wyjątkowo dobrze!!! Zazdraszczam urody tak notabene!!!!!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To naprawdę duży komplement, choć mam nadzieję, że nie oznacza to, że robię zły makijaż. :D

      Usuń
  9. Makijaż bardzo ładnie zakrywa Twoje niedoskonałości ale nie jest z nimi tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach wygląda całkiem do rzeczy, to prawda, niestety nie udało mi się aparatem uchwycić tego co bym chciała, więc trzeba mi wierzyć na słowo. :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Będę zaskoczona jeśli ktoś będzie z niego zadowolony. :D

      Usuń
  11. o kurcze, a spodziewałam się pochlebnej opinii- sama miałam na niego ochotę, ale mam jasną karnację i jesli miałby mi ciemnieć to dziękuję bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również myślałam, że będzie to porządny produkt. :(
      Co prawda moja negatywna opinia nie jest jedyną, ale zawsze warto przejść się do drogerii i odlać sobie trochę podkładu z testera, a później przekonać się na własnej skórze - ciekawość wtedy zostanie zaspokojona. :D

      Usuń
  12. Między innymi własnie dlatego boję się kupować podkłady, może to dobrze dla moojego portfela ;)
    A, i życzę powodzenia na studiach, czy to prawda, że wybrałas się na psycholgię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze kupuję po uprzednim przeczytaniu recenzji na wizażu. Ten był na tyle nowym produktem na rynku, że nawet nic nie znalazłam na jego temat w momencie kiedy po niego sięgałam. :(
      A co do studiów - owszem, owszem. Od dwóch dni jestem pełnoprawną studentką psychologii na UŁ. :) Nie dziękuję!

      Usuń
  13. Pięknie u Ciebie wygląda :) U mnie raczej się nie sprawdzi, gdyż mam mieszaną cerę, która dość mocno się przetłuszcza w strefie T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach owszem, ale na żywo już zdecydowanie gorzej. :(

      Usuń
  14. Szminka jest rewelacyjna! Wielka szkoda, że się nie sprawdził o na Twojej twarzy wygląda naprawdę dobrze. Ale to, że ściemniał rzeczywiście zupełnie odpada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, niezależnie od tego jak podkład byłby dobry po za tym, wszystko staje się nieważne w momencie kiedy ciemnieje...

      Usuń
  15. wow! podoba mi się jk wygląda ten podkład na zdjęciu!
    chętnie go wypróbuje, bo kusi! ale szkoda bardzo, że ciemnieje :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz będzie mile widziany. W blogowaniu to właśnie Nasza interakcja jest najlepsza. :)