❧QUICK TIP: Jak przedłużyć trwałość hybrydy bez użycia lampy? - Matowy Mardi Gras.


Lakiery hybrydowe to fajna sprawa! 
przekonałam się o tym i ja, stosunkowo niedawno, ponieważ szał jaki powstał wokół tej nowości
 skutecznie odpychał mnie kojarząc się z przesadziście promowanym produktem w urodosferze. - 
Przyznaję się dziś już bez bicia - rozumiem zachwyty!

Kiedy zwykły lakier odpryskuje Wam po max 3 dniach (jednak zazwyczaj po 1), 
a paznokcie łamią się w najlepsze, to ostatnią rzeczą jaką macie ochotę robić, 
jest spędzenie kolejnych parunastu minut na malowaniu swoich paznokci.

Hybryda nawet w takim wypadku jak mój (patrz wcześniej) trzyma się średnio tydzień + 2 dni. 
Zaś dzięki mojemu pomysłowi gwarantuje sobie ponad 4 dni więcej do kolejnego manicure'u!
Jak dokonuje takich cudów? :)


Sprawa jest NIESAMOWICIE prosta. I to jest właśnie tutaj najważniejsze.
Znacie na pewno metodę uzupełniania ubytków w hybrydach, ja jej fanką nie jestem,
nie widzę zbyt wielkiego sensu w nakładaniu kolejnych warstw. Wolę zrobić wszystko od nowa

Mój  QUICK TIP  to:
Nałożenie top'u matującego.
Wystarczy. (minimalizm w cenie, a co za dużo to niezdrowo!)


Plusy tej metody są oczywiste:
 Zajmuje 3 minuty - malowanie + schnięcie 
 Wystarczy tylko jeden produkt, 
♥ Nie naruszamy płytki paznokcia,
♥ Niewiele kosztuje - kupujecie tylko lakier matujący.

Efekt? Macie odświeżone paznokcie w nowej odsłonie!

(dwa dolne mat, dwa górne błysk)

Dzięki temu, że top jest matujący nadaje nowej głębi lakierom, na które go nakładamy. 
Ja pokazuje Wam to na znanym Mardi Grass z Semilac, ale każdy inny 
będzie wyglądał równie czarująco.

Do matowienia hybryd bardzo polecam Wam lakier Lovely Matte Top Coat. 
(Kupowałam go w ciemno, nie wiedząc czego mogę oczekiwać, a jak się okazuje - wiele!)
Daje piękny, długotrwały mat, niesamowicie szybko schnie (patrz plusy)
kosztuje koło 10 zł i ma wygodny pędzelek, który przyśpiesza aplikację. 


Dzięki temu sposobowi mogę cieszyć się nienaruszonym, 
naprawdę zatrważająco bosko wyglądającym, lakierem około 4 dni dłużej! 
Do pełni szczęścia potrzebuje jeszcze tylko chwili z Yogą. :))


Jak Wam przypadł do gustu mój pomysł? Wykorzystacie?
Macie swoje metody na przedłużenie trwałości hybryd?

Koniecznie dajcie znać w komentarzu! 
Czekam z niecierpliwością na każdy z nich. :)

Komentarze

  1. Bardzo ciekawy pomysł, może kiedyś go wypróbuję ,)
    Pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :) ♡

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie to nie zdaje egzaminu bo hybryda trzyma się mi do momentu ściągnięcia czyli 2tyg a nawet 3 wszystko zależy od koloru bo przy bardziej intensywnych razie mnie odrost i je ściągam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz będzie mile widziany. W blogowaniu to właśnie Nasza interakcja jest najlepsza. :)